Na 40 urodziny planowałem dla siebie coś „extra” – formę życia. Formę, która byłaby połączeniem zbliżenia się do najlepszych lat z treningu rowerowego (czyli 2008-2010) oraz siłowego, czyli… z 2021/22 roku. Wbrew pozorom to drugie wcale nie było takim łatwym zadaniem, bo jakoś w okolicach połowy 2022 roku dopadło mnie coś, co można nazwać pewnego…